Dorota Podlaska | Ziemia jest płaska | instalacja malarska | 2002

kuratorka: Anna Tyczyńska

Obserwacje bezpośrednio widocznego horyzontu doprowadziły do wytworzenia się poglądu, że Ziemia jest nieruchoma płaską tarczą położona w centrum świata. Starożytni Egipcjanie wyobrażali sobie, że Ziemia ma kształt płaskiego wydłużonego prostokąta, otoczonego ze wszystkich stron górami. Na mapce babilońskiej Ziemię przedstawiono w kształcie zaokrąglonego półwyspu, otoczonego tajemniczą rzeką 9oceanem poza którą zamieszkują dusze przodków. W Wedach bramini pochodzenie Ziemi przedstawiali : Ziemia wyłoniła się z wody i podobna jest do rozwijającego się kwiatu lotosu, którego jeden z płatków przedstawia Indie.

Wyobrażenia o Ziemi i zjawiskach przyrodniczych w epoce homerowskiej miały charakter religijno-mitologiczny. Ziemię przedstawiano jako okrągłą, wypukłą tarczę, otoczoną rzeką- oceanem, z którego wypływają wszystkie rzeki; za oceanem rozciąga się państwo cieni.

Filozofowie jońscy jako pierwsi usiłowali wyjaśnić budowę wszechświata przyczynami naturalnymi, wychodząc z uznawania jednego materialnego początkowego elementu. U Talesa tym elementem, początkiem wszechrzeczy, była woda, u Anaksymandra – bliżej nieokreślona materia abstrakcyjna (apeiron) u Anaksymenesa – powietrze. Zwolennik szkoły jońskiej, Hieraklit z Efezu, zwany ojcem dialektyki, stworzył naukę o wiecznym ruchu i walce przeciwieństw; za początek wszelkiej rzeczywistości przyjmował ogień.

Filozofowie jońscy wyjaśniali świat otaczający tylko za pomocą spekulacji.

Anaksymander mówił o nieskończoności światów. On pierwszy wyraził myśl, że Ziemia „wisi” bez jakiegokolwiek podparcia w środku niebieskiej sfery. Jest ona przybliżona w kształcie do niewysokiego walca (bębna), na którego jednej podstawie znajduje się zamieszkany ląd.

Idea kulistości Ziemi wywodzi się prawdopodobnie od Parmenidesa (ok500 r. p. n. e.) Idea ta w żadnym wypadku nie wypływała z doświadczenia; Ziemia powinna mieć kształt kulisty, ponieważ kula jest bryła „doskonałą” Zgodnie z mistycznymi naukami Pitagorejczyków o „harmonii sfer” Ziemia ma również kształt kuli i porusza się, podobnie jak słońce i planety, po okręgu wokół „centralnego ognia” Platon przyjmował także, że Ziemia ma kształt kuli, lecz umiejscowiona jest nieruchomo w środku wszechświata.

Pierwsza idea kulistości Ziemi miała charakter czysto abstrakcyjny, spekulatywny; ponadto była ona zwykłym produktem pseudofilozoficznych przesłanek.

Teoria kulistości Ziemi nabrała naukowego charakteru w drugiej połowie IV wieku p.n.e., gdy Arystoteles przedstawił pierwsze tego dowody. Niektórzy matematycy próbowali nawet obliczyć obwód kuli ziemskiej pierwszej próby pomiaru wielkości Ziemi dokonał przypuszczalnie uczeń – Eudoksos z Knidos.

Dzisiaj widzimy go jako hierarchiczna strukturę coraz to większych systemów: księżyce obiegają planety, planety obiegają Słonce, setki miliardów słońc tworzy Drogę Mleczna, galaktyki grupują się w gromady galaktyk, gromady galaktyk łącza się w supergromade. Pewne modele Wszechświata mówią o tym, ze struktura ta sięga jeszcze dalej.

Niektórzy kosmologowie posuwają się w swych pytaniach jeszcze dalej: czy to, co nazywamy Wszechświatem, według wszelkich używanych przez nas zasad porządkowania i stopniowania, jest Wszechświatem. Ale tutaj przenosimy się już w obszar spekulacji. Spekulacje te będące próba wyjaśnienia wielu realnych obserwacji i pytań – także tych ukrytych – mogą prowadzić na manowce, ale mogą też dawać cenne impulsy do rozwoju. Bywało czasami w dziejach astronomii, ze to, co było uważane początkowo za fantazje, okazywało się prawda. Podczas naukowych polemik o wczesnych fazach rozwoju Wszechświata. Czy Wszechświat powstał z niczego? Czy tez jak twierdzi jedna z hipotez – nasz Wszechświat jest jednym wśród niezliczonej liczby wszechświatów?

Jedynym?

Nasza wyobraźnia może tu, niestety, zawieść i podsunąć nam rozwiązania, które wcale nie musza okazać się prawdziwe. Czy współistnieje jednocześnie ogromna liczba Wszechświatów, z których niektóre wyłaniają się i zaraz znikają, inne zaś rozszerzają się do ogromnego „Kosmosu”?

Nowe metody obserwacji, zastosowanie narzędzi nowego typu, niezwykle czułych i przemyślanych, nowe osiągnięcia nauk pokrewnych, jak fizyka jądrowa, chemia i matematyka, zmuszają z biegiem czasu do zarzucenia wielu, zdawałoby się , ugruntowanych teorii i stawiania na ich miejsce nowych. Krok za krokiem zbliżamy się do prawdy, ale czy zdążymy ja w pełni osiągnąć?

Teorie kosmogoniczne ludów starożytnych noszą przeważnie charakter mitów religijnych. Niemniej są to pierwsze próby wyjaśnienia powstania świata. Oczywiście posługiwano się tu przede wszystkim fantazja. Tego typu były kosmogonie Babilończyków, Egipcjan czy Hebrajczyków (Księga Genesis). Nie będziemy się wiec nimi bliżej zajmować.

Klaudiusz Ptomeleusz uważał, ze Ziemia jest środkiem świata. Jego podręcznik stanowił przez 13 wieków oficjalne źródło wiedzy astronomicznej. Odwrotu z tej drogi dokonał dopiero astronom polski Mikołaj Kopernik (19 lutego 1473 – 24 maja 1543). Główne jego dziel „O obrotach ciał niebieskich” na nowo gruntuje heliocentryzm, lokalizując Ziemie na właściwym miejscu (i to dość skromnym) w systemie planetarnym, było to uwolnienie ludzkości od zasadniczego błędu, który leżał u podstaw niemal wszystkich teorii o budowie świata, wynikających ze złudzenia i nieznajomości zasady ruchów względnych. Pełnych dowodów słuszności systemu heliocentrycznego opartych na obserwacjach dostarczali w ciągu wieków następcy Kopernika

Dalszy rozwój astronomii znamionuje przejście do geocentrycznego obrazu świata (z Ziemia w centralnym punkcie Wszechświata) do heliocentrycznego obrazu świata (ze Słońcem jako punktem centralnym). Miało to miejsce w wieku XVI i związane jest z nazwiskiem Mikołaja Kopernika (1473-1543), kanonika i astronoma z Fromborka. Kopernik odrzucił ptolemeuszowski obraz świata i przyjął Słonce jako punkt centralny układu gwiazd. W układzie tym Ziemia, jako jedna z planet, wraz z innymi krąży wokół Słońca. Kopernik zgodził się opublikować swoje dzieło opisujące ten obraz świata dopiero pod koniec swojego życia.

Nowy obraz świata, wynikający z przemyśleń Kopernika, został później potwierdzony przez praktyczne obserwacje m.in. Tychona Brahe (1546-1601), Duńczyka, który prowadził je w obserwatorium astronomicznym „Uraniborg”, Galileo Galilei (Galileusza) i Johannesa Keplera (1571-1630). Mimo to heliocentryczny obraz świata przyjmował się na początku dość powoli. Przywrócenie mu właściwego miejsca miało jednak tak fundamentalne znaczenie, ze fakt ten uważa się za początek nowej ery w badaniach astronomicznych.

Obok radioastronomii, która zajmuje się odbieraniem i wykorzystywaniem promieniowania radiowego z Kosmosu, istnieje także tak zwana astronomia radarowa, która bada najbliższe ciała niebieskie, wysyłając w ich kierunku sygnały radiowe i analizując odbite od nich echo. Bardzo owocny okazał się oczywiście rok 1957, w którym wystrzelono „Sputnika”. Fakt ten stanowił przełomowy moment w rozwoju lotów kosmicznych (astronautyki). Astronomia zyskała bowiem bardzo wiele dzięki obserwacjom prowadzonym przez sztuczne satelity Ziemi i sondy badawcze.

Sama astronomia optyczna zyskała także bardzo wiele dzięki technice astronautycznej. W kwietniu 1990 roku na pokładzie wahadłowca „Discovery” wyniesiony został na orbitę okołoziemska pierwszy teleskop kosmiczny. Pomimo poważnego błędu w kształcie lustra teleskopu o średnicy 2,4 metra, obrazy otrzymywane przez ten teleskop były o wiele lepsze niz. te, które dawały teleskopy naziemne. Błąd optyki teleskopu został skorygowany podczas jednej kolejnych misji wahadłowca „Endeavour” w grudniu 1993 roku. Obrazy otrzymywane obecnie maja wyjątkowa rozdzielczość i praktycznie każdy miesiąc przynosi nowe odkrycia dokonane na podstawie obserwacji teleskopem Hubble`a.